Archiwum miesięczne: Listopad 2011

zawsze chciałem wyszczać się przez okno.

zawsze chciałem wyszczać się przez okno.

celebracja soboty… dunhille odpalane jeden od drugiego, kac, kawa, gwiezdne słuchawki na uszach i brak chęci wstania i zaspokojenia podstawowych potrzeb fizjologicznych.

 

wazektomia myśli.

wazektomia myśli.

potrzebuję dziury do wyładowania frustracji.

 

bez szacunku odgaszam pety we własnej spermie.

bez szacunku odgaszam pety we własnej spermie.

Nie szanuję tego co mam, wiedząc,że za chwilę mogę w ogóle nic nic nie mieć. Narzekam, bo narzekanie wychodzi najlepiej. Boję się, ale nie robie z tym nic.

 

impulsywnie gniją kije.

impulsywnie gniją kije.

„Czasami jedyne co możemy zrobić, to pozwolić płynąć minutom.  Sekunda, po sekundzie zanurzać się głębiej i głębiej.  Czasami jedyne co może zrobić, to się uśmiechnąć.  Czasami jedyne co …

 

  • RSS