Archiwum miesięczne: Maj 2011

huragan, we łbie bałagan.

huragan, we łbie bałagan.

Mineły dwa tygodnie od poprzedniego posta,wydarzyło się tyle,że spokojnie mógłbym o tym pisać kilka godzin, zastanawiam się tylko czy warto opisywać coś,co chciałbym jak najszybciej …

 

i want a…

i want a…

 

za krzakiem,

za krzakiem,

wyczekiwanie zdało rezultat, kota znalazlem wczoraj, przeskakiwał kałuże, wybiegłem z domu,złapalem go, a teraz ciągle śpi.

 

Bazyl i jego trip.

Bazyl i jego trip.

Uciekł mi Kot,nie ma go juz dwie noce, a zaraz będzię trzecia. Pada deszcz jest zimno,a on bał się nawet kropli, wciąż nie mogę Go znaleźć. Mówią,że …

 

  • RSS